Pierwszy dzień wakacji, upalne popołudnie, żadnej chmury na niebie, jedyne co ratowało całą sytuację to lekki wiatr, który chłodził mieszkańców Londynu. Na niewielkim osiedlu domków jednorodzinnych mieszkała rodzina o nazwisku Styles. Rodzeństwo Gemma i Harry dobrze się dogadywali, chociaż zdarzały im się kłótnie i małe przepychanki. Jak co roku we wakacje jeździli nad jezioro. Mieli tam domek i zapraszali przyjaciół. Codzienne ogniska, pływanie w jeziorze, spacery po lesie, wycieczki rowerowe, aż szkoda było kończyć sezon i wracać do domu, chodzić do szkoły i wykonywać codzienne obowiązki. Gemma już od miesiąca nie mogła doczekać się wyjazdu, odliczała do końca wakacji. Nastał ten dzień, szczęśliwa dziewczyna poszła spakować się na miesięczny wypad nad jezioro zawołała:
-Harry! Pakuj się, za pół godziny będę gotowa!
-Jestem spakowany, teraz jadę po Jade.- odpowiedział chłopak
-Tylko się pospiesz!- poinformowała starsza siostra
Nie tracąc czasu wyciągnęła walizkę, zaczęła układać w niej ciuchy tak aby wszystko się zmieściło. Poszła wziąć szybki, chłodny prysznic przed podróżą, ponieważ czekały ją dwie godziny drogi. Zeszła na dół znosząc po schodach ciężką walizkę, napiła się i wyszła. Przed domem czekał na nią brat ze swoją dziewczyną, Harry odezwał się pierwszy:
-Miało być pół godziny!
-Ja o tym wiem- odpowiedziała siostra
-To dlaczego pakowałaś się dwie godziny?- zapytał zdenerwowany chłopak
*Gemma spojrzała na lewy nadgarstek na którym znajdował się złoty zegarek*
-Przecież nic się nie stało, ważne, że jestem gotowa
-Wsiadaj do samochodu, już za dużo przez Ciebie straciliśmy czasu- powiedział Harry po czym schował siostrze walizkę do bagażnika. Ruszyli, czekała ich długa droga, wszyscy milczeli, Harry był zły na Gemmę, więc nie mieli ochoty ze sobą rozmawiać. Gem była najlepszą przyjaciółką Jade, chociaż ich relacje ostatnio uległy sporej zmianie. Dziewczyny trafiły do innych szkół, nie widywały się często a jeśli się spotkały to w towarzystwie Harry'ego. To właśnie Gemma ich ze sobą poznała. Jade była zakochana w zielonookim chłopaku już długo, nie wyobraża sobie życia bez niego, planowała już ich wspólną przyszłość, dom, dzieci i sprawy z tym związane. Harry nie nie mógł wyobrazić sobie siebie w roli męża, ojca. Uważa, że jest jeszcze młody i musi się wyszaleć. Po długiej drodze dotarli na miejsce, chłopak wyciągnął bagaże z bagażnika i wniósł je do środka domku letniskowego. Każdy miał tam swój pokój, wystarczyło się rozpakować i czuć jak we własnym domu. Przy drzwiach stał Zayn, najlepszy przyjaciel Styles'a. Serce Gemmy zabiło mocniej gdy zobaczyła chłopaka, nie widziała go od poprzednich wakacji. Nie rozmawiali ze sobą zbyt wiele, ponieważ dziewczyna mimo swoich uczuć wstydziła się zagadać pierwsza. Wyglądało na to, że Malik traktował ją jako zwykłą koleżankę, przez to Gemma miała trudne chwilę i chodziła załamana.
...to be continued